I stało się, od trzech miesięcy jestem „przedsiębiorcą” i od stycznia mam niezwykłą przyjemność współpracować z różnymi organizacjami, dla których realizuję projekty wdrożeniowe z obszaru talent management. Przed końcem roku, kiedy tylko mówiłam komuś z mojego grona znajomych lub współpracowników, że „przechodzę na swoje” każdy z nich, jak jeden mąż ostrzegał mnie … „wiesz to będzie inaczej, będziesz musiała sprzedawać swoje usługi w bardzo różnych firmach, współpraca z klientem to ciężki kawałek chleba bo i ci klienci potrafią być różni …”. Mija pierwszy kwartał mojej działalności i na razie mogę powiedzieć, że różnorodność jest niezwykle inspirująca. Może miałam takie szczęście trafić na wyjątkowych klientów, ale wiem jedno … zapowiada się bardzo ciekawy i pełen wyzwań czas w moim życiu zawodowym.

Martwiłam się, że jestem tak przyzwyczajona do wysokich standardów HR’u u mojego ostatniego pracodawcy, że trudno mi będzie współpracować z innymi firmami, gdzie te procesu nie są może tak rozwinięte. Okazuje się natomiast, że nawet jeśli procesy w jakimś z obszarów HR wymagają przedefiniowania lub doszlifowania to i tak stoją za tym świetni ludzie, otwarci na dobre pomysły, chętni do wdrażania usprawnień i szukania efektywności w swoich organizacjach.

Jeśli choć połowa naszych klientów będzie miała tak otwarte głowy i gotowość do wprowadzania zmian to już nie mogę się doczekać kolejnych i kolejnych kwartałów.

Czy „bycie na swoim” to ciężki kawałek chleba? Pewnie tak. Czy pracuję więcej, a nie mniej tak jak mogłoby się wydawać skoro sama decyduję o swoim czasie? Tak, pracuję więcej. Czy wszystkie projekty są łatwe i przyjemne? Na szczęście nie. A czy było warto? Bardzo cichutko i jeszcze nieśmiało, bo przecież jest bardzo wcześnie … powiem, że to była dobra decyzja … i obym nie zapeszyła 😉

 

Zapraszam na www.hrconcierge.pl tam znajdziecie więcej na temat tego, jakie przedsięwzięcie właśnie rozwijam.

HR Concierge